The littlest pet shop

U was też tak szał na te figurki? U nas tak. W zasadzie to nie jest szał w przedszkolu tylko prywatny szał mojej starzej córki, która uwielbia tą bajkę.

Młodsza córa ją naśladuje i również lubi się bawić tymi figurkami.

2014-09-03 09.55.28

Sporo już ich nazbierałyśmy, na zdjęciu tylko część.

Dalej polujemy na Blythe, ale jej nie możemy trafić w rozsądnej cenie, bo zapłacić za małą figurkę 60 zł to nie zamierzam. Tyle o „petszopach”

Dzisiaj ze starszą córą planujemy robić pająki z kasztanów. Efekty zobaczycie wieczorem :)

Zapraszam.

Misie Misie Misie

Dzisiaj chciałam wam z bliska pokazać misie, które zrobiłam już dawno temu. Dlaczego je pokazuję? A bo robi się je naprawdę prosto. Wieczorkiem zrobię dla Was wykrój tych misiów, tak abyście mogli sami je uszyć.

 

Tak więc do wieczora, będzie wykrój oraz instrukcja.

 

SONY DSC

Jak zrobić chustę na drutach

No więc jest. Powstała moja pierwsza chusta na drutach.

Może nie jest jakaś wyszukana ale i tak jestem z niej dumna. Męczą mnie duże robótki, szybko mi się nudzą, ale tu dotrwałam do końca o ile  o końcu można mówić, bo chusta mogła być jeszcze większa, ale taki rozmiar wydał mi się ok.

Powstała z mięciutkiej włóczki. Bardzo przyjemnie się ją robiło.
Insiracją była dla mnie TA strona. Z niej zaczerpnełam pomysł więc powtórzę za autorką:

Robię na drutach z żyłką 100 cm, choć lepsze byłyby 120 cm.

Na początek nabieram 5 oczek na druty i przerabiając pierwszy rządek prawymi oczkami robię narzuty miedzy każdym oczkiem.

Pierwsze oczko każdego rzędu czyli oczko brzegowe przekładam na prawy drut bez przerobienia.

W drugim rządku wszystko przerabiam lewymi oczkami (oczka oraz narzuty z poprzedniego rzędu).
W trzecim rządku po dwóch pierwszych oczkach robię narzut, przerabiam prawymi oczkami do środkowego oczka. Przed oczkiem środkowym robię narzut i za oczkiem środkowym robię narzut, przerabiam do końca rządka i przed przedostatnim oczkiem robię narzut.

Czwarty rządek przerabiam lewymi oczkami (oczka i narzuty z poprzedniego rzędu), nic nie dodaję.

I teraz cały czas przerabiam tak samo jak trzeci i czwarty rządek.
Czyli: w co drugim rządku dodaję zawsze 4 oczka (powtórzę jeszcze raz: pierwsze oczko czyli narzut po drugim oczku, drugie przed środkowym oczkiem, trzecie za środkowym oczkiem i czwarte przed przedostatnim oczkiem).

Na drutach mamy oczka z dwóch krótszych boków chusty.

Autorka ze strony  jeszcze kończy chusty w następujący sposób „Chustę kończę gdy uznam, że jej wielkość mnie zadowala.Ostatni rządek (oczka zamykające) robię na szydełku. Zwykle łapię szydełkiem 2 oczka na drucie, robię z nich 1 oczko i potem robię 5 oczek łańcuszka i powtarzam do końca (czasami zamiast 5 oczek łańcuszka robię tylko 4 – decyduję o tym na początku ostatniego rzędu i zawsze powtarzam tę samą liczbę oczek łańcuszka).”

Czapka do kompletu

Do kompletu do szaliczka powstała czapka. Jak już pisałam wcześniej szaliczek i czapka będą dla mnie bo córka ich nie chce. Ale zdjęcie na mojej modelce bo jest bardziej fotogeniczna niż ja. A co tam, dla mnie to najpiękniejsza modelka na świece :D

Jak widać na nią czapka jest trochę za duża, na mnie za to idealna. Taka trochę smerfetkowa.
Powstała tak jak szalik robiona tylko prawymi oczkami.Nie na drutach okrągłych, bo na nich za chiny nie chciała mi wyjść, bo nie mogłam dobrze obliczyć ilości oczek początkowych i mimo ze wydawało mi się ze jest ok, to po kilku okrążeniach okazywało się ze jest źle. I tak prułam ją z 5 razy, aż w końcu postanowiłam zrobić ją na zwykłych drutach i zszyć. Szwu praktycznie nie widać więc jestem zadowolona. Na szerokość ma chyba 26-28 oczek.

Szalik na drutach

Z pięknej grubej fioletowej włóczki powstał szaliczek dla córki. Co prawda wyszedł dość krótki z jednego motka. ale dla córki jest w sam raz, spokojnie dwa razy się nim okręci.
W tej włóczce urzekł mnie kolor. Piękny fiolet. Do kompletu powstaje czapka :)

Na szerokość ma 11 oczek + 2 o.b.
Robiony tylko prawymi oczkami, czyli najprostszy jaki może być, gęsty wzór.
Szalik jest naprawdę cieplutki.

Edit: jednak będzie dla mnie, bo córkę  gryzie ;)

Naszyjnik, szaliczek… taki sobie zamotek

Hmm, nawet nie wiem jak nazwać moje dzieło. Wydziergałam z  włóczki sznureczki, a ze sznureczków powstało właśnie to:

Taki a’la naszyjnik, a’la szaliczek. Co kto woli. Taki mój Zamotek.
ta włóczka wydała mi się idealna na tego typu wyrób.  Niewątpliwie przyciąga uwagę.
Jest mięciutki. Może nie ogrzeje tak jak chusta czy szalik. Pełni raczej rolę dekoracyjną.

Puchate poduchy

Poduchy, puchate, mięciutkie, delikatne aż chce się położyć :)

Pierwsza powstała dla Sz., ale moja córa zażyczyła sobie taką samą, więc powstała druga. Nie są identyczne, bo przecież nie są robione taśmowo tylko ręcznie.
Tak czy siak obie się spodobały.

Szycie poduch to prosta sprawa. wystarczy trochę materiałów i wyobraźni, no i czasu, sporo czasu, bo szycie jest czasochłonne. Może nie samo szycie, ale projektowanie, wycinanie, przymierzanie i wszystko inne. Samo szycie to już pikuś w porównaniu z tym wszystkim.

A i zrobiłam jeszcze jedną z samochodem dla syna siostry.  Nawet bardziej mi się podoba niż poprzednie, ale moja córcia ma inne zdanie :)

Szycie zabawek

Oto zbieranina uszytych przeze mnie misiów, królików itp. Postanowiłam je uwiecznić jakiś czas temu, zanim moja córa doszczętnie je „rozniesie”. Dzisiaj niektóre z nich były już zszywane. Oli ich nie oszczędza :) No ale po to w końcu je zrobiłam. Aby służyły do zabawy a nie do dekoracji. Szycie zabawek to moja pasja :)
Mam nadzieję, że i wam się spodobają.

Na dokładkę wklejam „projekt” worka na ciapy dla córy. Jeszcze w fazie tworzenia :D