Archiwa kategorii: Zabawki

The littlest pet shop

U was też tak szał na te figurki? U nas tak. W zasadzie to nie jest szał w przedszkolu tylko prywatny szał mojej starzej córki, która uwielbia tą bajkę.

Młodsza córa ją naśladuje i również lubi się bawić tymi figurkami.

2014-09-03 09.55.28

Sporo już ich nazbierałyśmy, na zdjęciu tylko część.

Dalej polujemy na Blythe, ale jej nie możemy trafić w rozsądnej cenie, bo zapłacić za małą figurkę 60 zł to nie zamierzam. Tyle o „petszopach”

Dzisiaj ze starszą córą planujemy robić pająki z kasztanów. Efekty zobaczycie wieczorem 🙂

Zapraszam.

Misie Misie Misie

Dzisiaj chciałam wam z bliska pokazać misie, które zrobiłam już dawno temu. Dlaczego je pokazuję? A bo robi się je naprawdę prosto. Wieczorkiem zrobię dla Was wykrój tych misiów, tak abyście mogli sami je uszyć.

 

Tak więc do wieczora, będzie wykrój oraz instrukcja.

 

SONY DSC

Puchate poduchy

Poduchy, puchate, mięciutkie, delikatne aż chce się położyć 🙂

Pierwsza powstała dla Sz., ale moja córa zażyczyła sobie taką samą, więc powstała druga. Nie są identyczne, bo przecież nie są robione taśmowo tylko ręcznie.
Tak czy siak obie się spodobały.

Szycie poduch to prosta sprawa. wystarczy trochę materiałów i wyobraźni, no i czasu, sporo czasu, bo szycie jest czasochłonne. Może nie samo szycie, ale projektowanie, wycinanie, przymierzanie i wszystko inne. Samo szycie to już pikuś w porównaniu z tym wszystkim.

A i zrobiłam jeszcze jedną z samochodem dla syna siostry.  Nawet bardziej mi się podoba niż poprzednie, ale moja córcia ma inne zdanie 🙂

Szycie zabawek

Oto zbieranina uszytych przeze mnie misiów, królików itp. Postanowiłam je uwiecznić jakiś czas temu, zanim moja córa doszczętnie je „rozniesie”. Dzisiaj niektóre z nich były już zszywane. Oli ich nie oszczędza 🙂 No ale po to w końcu je zrobiłam. Aby służyły do zabawy a nie do dekoracji. Szycie zabawek to moja pasja 🙂
Mam nadzieję, że i wam się spodobają.

Na dokładkę wklejam „projekt” worka na ciapy dla córy. Jeszcze w fazie tworzenia 😀

Domek czy rakieta?

Jakiś czas mnie nie było, bo urodziłam niedawno drugą córeczkę. Teraz skończyła dwa miesiące, więc rozumiecie moją nieobecność 🙂 Dzieci zajmują mi większość czasu. No ale postaram się czasem pokazywać moje prace.

No to na dzisiaj duża poducha w kształcie domku (lub jak niektórzy twierdzą rakiety 🙂 Starsza córa uwielbia tą poduchę. Jest mięciutka. Wypełnienie ma z kulek silikonowych. Siedzimy na niej, śpimy, rzucamy, urządzamy bitwy na poduszki, ma wszechstronne zastosowanie. Wykonanie jest jest bardzo proste. Ja zrobiłam ją z kolorowego polaru, bo wydał  mi się najodpowiedniejszy. Jest taki mięciutki i przyjemny w dotyku.

A tu z kolegą skrzatem 🙂

No i według was to domek czy rakieta? 😀

Duuży skrzat

Już jakiś czas temu obiecałam pokazać skrzata, tylko nie mogłam się zrobić żeby zrobić zdjęcia. Któregoś dnia zrobiłam, tyle że wieczorem, więc kolory takie sobie wyszły.

Skrzat oczywiście od dłuższego czasu jest już w użyciu, więc trochę już widać na nim upływ czasu, jest  trochę zmęczony życiem. Córka go nie oszczędza. Skrzat codziennie wykonuje różne akrobacje, gimnastyki, służy za podgłówek itp. Lekko nie ma 🙂 Aha, ma jakieś 110 cm wzrostu.

Gdyby ktoś pytał o wykrój, to niestety nie mam. Został zrobiony z głowy. Ale jakby co to postaram się jakiś wykrój stworzyć, tym bardziej ze chcę jeszcze zrobić takie dwa skrzaty dla bratowej.

Jestem sobie miś

Miś powstał już jakiś czas temu, ale nie było okazji go pokazać. Jest dość duży, ma ok 50 cm. To pierwszy tego typu miś uszyty przeze mnie. Mam nadzieje, że kolejne będą się łatwiej i szybciej szyły, bo z tym się męczyłam trochę 😉

 

Clifford

U mnie znowu zabawkowo. Tym razem na prośbę córki powstał Clifford. Może nie jest idealny, bo znowu musiałam kombinować bez wykroju i początkowo jak zaczęłam go szyć to wyszły mi tylko dwie nogi 🙂 Taka gapa jestem 🙂 Ale jakoś udało się go skoczyć. Córka zadowolona 🙂

Króliki

Króliki uszyte z popularnego w sieci wykroju. Mają jeszcze kilku braci i siostry, ale akurat do zdjęcia gdzieś się zapodziały, bo są w ciągłym użyciu przez moją córkę. Lubię je szyć i jak tylko mam jakieś materiały ciekawe to zabieram się za nie.

Te na zdjęciu to moje dwa pierwsze króliki, które szyłam najdłużej. Z czasem nabrałam wprawy i coraz sprawniej idzie mi ich szycie. Tylko czasu brak.

Szyję je różnej wielkości.
A propo wielkości, ostatnio uszyłam skrzata, który ma ponad metr. Któregoś dnia go pokażę.

Rybka MiniMini

Ostatnio córka  zapytana przeze mnie jaką jej uszyć zabawkę wymyśliła rybkę minimini.

O Matko- pomyślałam, przecież wykroju na to nie mam. No ale podjęłam wyzwanie, bo rybka skomplikowana raczej nie jest. Tym sposobem powstała pierwsza w mojej karierze rybka MiniMini Gdy pojechałyśmy w odwiedzimy do mojej siostry jej córka też poprosiła mnie o taką rybkę, no i uszyłam drugą. Ehh, mam dosyć rybek narazie 🙂
Na zdjęciu już trochę wygnieciona, wiec musiałam ją rozpruć i dopchać większą ilością puchu. Teraz jest bardziej „foremna”