Archiwa tagu: szycie

Króliki

Króliki uszyte z popularnego w sieci wykroju. Mają jeszcze kilku braci i siostry, ale akurat do zdjęcia gdzieś się zapodziały, bo są w ciągłym użyciu przez moją córkę. Lubię je szyć i jak tylko mam jakieś materiały ciekawe to zabieram się za nie.

Te na zdjęciu to moje dwa pierwsze króliki, które szyłam najdłużej. Z czasem nabrałam wprawy i coraz sprawniej idzie mi ich szycie. Tylko czasu brak.

Szyję je różnej wielkości.
A propo wielkości, ostatnio uszyłam skrzata, który ma ponad metr. Któregoś dnia go pokażę.

Przeróbka starej torby

Jakiś czas temu postanowiłam przerobić moją torbę zakupową. Była już brzydka i nie za bardzo nadawała się do pokazania ludziom.

Oto przerobiona torba 🙂 Zdjęcie zrobiłam zanim ją porządnie rozprasowałam, ale ponownie nie miałam już siły sięgać po aparat. Jest taka nietuzinkowa, lubię z nią chodzić po zakupy 🙂

Rybka MiniMini

Ostatnio córka  zapytana przeze mnie jaką jej uszyć zabawkę wymyśliła rybkę minimini.

O Matko- pomyślałam, przecież wykroju na to nie mam. No ale podjęłam wyzwanie, bo rybka skomplikowana raczej nie jest. Tym sposobem powstała pierwsza w mojej karierze rybka MiniMini Gdy pojechałyśmy w odwiedzimy do mojej siostry jej córka też poprosiła mnie o taką rybkę, no i uszyłam drugą. Ehh, mam dosyć rybek narazie 🙂
Na zdjęciu już trochę wygnieciona, wiec musiałam ją rozpruć i dopchać większą ilością puchu. Teraz jest bardziej „foremna”

Letnia sukieneczka

Latem próbowałam swoich sił w szyciu sukienek dla córki.  Nie bardzo mi to jeszcze wychodziło. Jedna w miarę nadawała się do chodzenia. Oto ona. Choć dzisiaj na nią patrząc uszyłabym ją trochę inaczej, ale cóż, początki zawsze są trudne. Tym bardziej, że na tą sukienkę nie miałam gotowego wykroju.

 

Mięciutka piłeczka

Zabawka z resztek materiałów- piłka. Zrobiona bez wykroju, co zresztą widać 🙂 Ale wcale nam to nie przeszkadza. Widać, że ręczna robota 😀

Ćwiczymy z córką rzuty do celu, na odległość, łapanie. Z piłką można bawić się w mnóstwo rzeczy. A że jest miękka bo wypchana puchem silikonowym to można nią bez obaw rzucać w domu.

 

Opaska do włosów

Pierwszą rzeczą którą pokażę jest opaska do włosów zrobiona z polaru.

Zostało mi kawałeczek różowego i nie miałam pomysłu co z nim zrobić. Tak na szybko powstała opaska, choć widać jej niedoskonałości to jednak mam do niej sentyment i ją bardzo lubię.

Ścieg którym wykończyłam opaskę trochę krzywo wyszedł, ale ciągle zapoznaję się z szyciem i moją maszyną i nie miałam pomysłu jak ją wykończyć.